Agresja w szkole

Tak wiele mówi się ostatnio w mediach o agresji i przemocy, słyszymy informacje o kolejnych ofiarach, które umęczone, udręczone, porywają się na własne życie, albo... same stają się agresywne.

Skąd rodzic posyłający dziecko na kilka godzin do szkoły ma wiedzieć co go tam spotyka i czy aby na pewno mały człowiek nie zataja czegoś? I co robić jeśli rzeczywiście dziecko jest prześladowane w szkole?

Słowo „agresja” pochodzi z łaciny, gdzie „agressio” oznacza „napad”, a  „agressor” – „rozbójnik”. Agresją nazywa się takie działania (zarówno fizyczne jak i słowne), które wyrządzają krzywdę fizyczną lub psychiczną osobie lub czemuś, co ją zastępuje. U podstaw agresji leżą gwałtowne, negatywne emocje i złe intencje. Agresor podejmuje celowe działania zmierzające do wywołania u innej istoty bólu, strachu, cierpienia. Często pojęcie agresji pojawia się wówczas, gdy obie strony konfliktu mają podobną siłę, natomiast w sytuacji, gdy brak równowagi sił, mówi się o przemocy.

Przemoc fizyczna to, najogólniej ujmując, naruszenie nietykalności cielesnej drugiej osoby, ale może być skierowana także przeciwko rzeczom (wandalizm). Jest to świadome, celowe spowodowanie obrażeń cielesnych, w sposób pośredni lub bezpośredni. Przemoc fizyczna to nie tylko bójka, ale także popychanie, szturchanie, szczypanie czy uniemożliwianie przejścia.

Natomiast przemoc psychiczna kryje w sobie różne zachowania, może to być:
a) agresja werbalna, np.: obrażanie, znieważanie, ironizowanie, kompromitowanie;
b) groźby, wywieranie presji i szantaż;
c) dyskryminacja (poniżanie, naruszanie cudzej godności).

Co może robić rodzic, aby jego dziecko nie stało się ani ofiarą, ani agresorem?

Obserwować
Przede wszystkim należy uważnie obserwować dziecko – to rodzic
zna je najlepiej i pierwszy może dostrzec nawet najmniejsze zmiany w zachowaniu. Istnieje też lista rzeczy, na które należy szczególnie zwracać uwagę. Warto każde niepokojące wydarzenie notować – pozwoli to ocenić ich częstotliwość: jednorazowy ból brzucha nic nie znaczy, ale jeśli dziecko skarży się nań regularnie (np. w dniu zajęć na basenie), może to być wyraźna wskazówka dla rodziców.

A zatem, zawsze reaguj, gdy dziecko:
wraca ze szkoły później niż zwykle, okrężną drogą;
wychodzi do szkoły wcześniej niż zwykle;
po lekcjach nie chce wychodzić z domu;
opuszcza lekcje, wagaruje;
nagle zaczyna mówić, że bardzo nie lubi szkoły i nie chce tam chodzić;
ma siniaki, zadrapania, potargane ubrania, a pytane o przyczynę, unika odpowiedzi lub złości się;
zaczyna „gubić” przybory szkolne i prosi o ich kupienie;
prosi o pieniądze na zakup nowej książki, składki lub inne bliżej nieokreślone zakupy;
przestaje być aktywne na lekcjach, ma gorsze oceny;
nie chce uczestniczyć w szkolnych imprezach, wycieczkach;
skarży sie na bóle głowy, brzucha, bezsenność;
staje się agresywne w domu, popada w zmienne nastroje;
nie ma kolegów, przyjaciół – nikt go nie odwiedza i ono się z nikim nie spotyka.

Poświęcać czas i rozmawiać
Nie można ulec złudzeniu, że starsze dziecko potrzebuje mniej uwagi i czasu rodziców niż maluch. Ono tak samo pragnie fizycznego i emocjonalnego kontaktu, jak dwulatek. Oczywiście musi to być kontakt na miarę jego wieku.

Dziecko w każdym wieku musi wiedzieć, że rodzic to ktoś, komu można zaufać, do kogo w razie kłopotów idzie się w pierwszej kolejności. Jeśli dzieci jest kilkoro, rodzice powinni postarać się znaleźć czas dla każdego z nich osobno.

Na ten temat napisano wiele, a spośród wszystkich książek najbardziej godne polecanie są te autorstwa Adele Faber, Elaine Mazlish, których lekturę bardzo polecam. Warto też sięgnąć po książki z serii „Balsam dla duszy...”, które napisali Jack Canfield , Mark Victor Hansen , Kimberly Kirberger, przeznaczone dla dzieci i nastolatków, czyli „Balsam dla duszy dziecka”, „Balsam dla duszy nastolatka”. Wspólna, głośna lektura tych książek dostarczy nie tylko tematów do rozmów i przemyśleń, ale pomoże też budować więź.

Dbać o poczucie własnej wartości
Sposób w jaki postrzegany samych siebie ma ogromny wpływ na nasze kontakty i więzi społeczne. Jeśli myślimy o sobie dobrze, jest duża szansa, że inni będą nas postrzegać podobnie. Nad tym pracuje się od niemowlęctwa. W każdym jednak wieku pociechy warto zadać sobie kilka pytań:

Czy dziecko często mówi, że nie nadaje się do niczego?

Czy bywa agresywne? W zabawie najchętniej wciela się w agresywne postacie?

Czy zwleka z wywiązaniem się ze swoich zobowiązań do ostatniej chwili?

Czy długo przezywa porażki, koncentruje się na przeszkodach?

Czy sprawia wrażenie, jakby musiało kontrolować innych i ciągle być w centrum uwagi?

Czy umie się cieszyć z własnych osiągnięć?

Czy często naśladuje innych?

Jeśli na większość tych pytań pada odpowiedź twierdząca – mamy temat do przemyśleń. W jaki sposób rodzice mogą pomóc docenić dziecku jego własny potencjał?

Poprzez ocenę mocnych i słabych stron i takie zmobilizowanie sił, aby pokonać własne słabości. Rodzic może prowokować sytuacje, wskazywać drogę i być blisko, aby uczyć, jak radzić sobie z niepowodzeniem.

Przygotujcie karty
każdy członek rodziny powinien mieć swój komplet, składający się ze 100 do 200 kart – a na nich wypisane zalety, umiejętności, zdolności. Jest ich wiele, o wiele więcej niż się nam wydaje. Tak przygotowane karty można wykorzystać do zrobienie plakatu ilustrującego zdolności i możliwości dziecka. Do przygotowania takiego plakatu wybieramy około 20 kart. Następnie w ciągu tygodniu robimy zdjęcia pokazujące owe talenty dziecka i komponujemy z nich plakat pod tytułem „Jestem wspaniały!”.

Weź nagrodę!
Zawsze kiedy chwalimy dziecko, pochwałę zapisujemy na kartce, którą potem wrzucamy do słoika. W chwili słabości, poczucia niższej wartości dziecko może do niego sięgać, aby wzmocnić swoje ja.

Większość dzieci uwielbia gry i programy komputerowe. Korzystając z tych umiejętności możecie przygotowywać dyplomy, odznaczenia, wizytówki, czy gazetkę, w której opiszecie osiągnięcia dziecka w danym miesiącu.

Te zabawy zostały zaczerpnięte z książki Denise Chapman Weston i Mark S. Weston „Co dzień mądrzejsze, 365 gier i zabaw kształtujących charakter, wrażliwość i inteligencję emocjonalną dziecka”, po którą warto sięgnąć, gdyż podobnych pomysłów jest tam więcej.

Uczyć o emocjach i uczuciach
Samoświadomość – umiejętność określenia co się czuje i co mogą czuć inni, w pewien sposób chroni przed agresją. Więcej  na ten temat  można przeczytać w artykule:

Co to jest czapka empatka? O empatii dziecięcej 

Uczyć rozwiązywania problemów

Problemy małe i duże – poradźmy sobie z nimi wspólnie

Co robić, jeśli dowiadujemy się, że dziecko jest ofiarą przemocy?
Najgorsze co można zrobić, to zareagować zbyt ostro. Rodzic przeżywa szok, jest zdenerwowany, nie powinien jednak próbować samodzielnie rozwiązywać sprawy sam, na przykład przez próby ukarania sprawcy.

Również pretensje do szkoły nie zawsze będą usprawiedliwione – skoro informacja o prześladowaniu dociera do rodziców z dużym opóźnieniem, również przed szkołą mogła być ukrywana. Obwinianie niewiele pomoże, należy wspólnie szukać rozwiązania. Szkoły mają opracowany tryb postępowania w takich wypadkach. Warto się do niego stosować. Samo dziecko należy wysłuchać, pozwolić wygadać się, nie oskarżać,  pomóc odreagować emocje, a jeśli trzeba - poszukać pomocy u psychologa.

Joanna Górnisiewicz

Oceń:

3.9 (max 5), głosów: 25

| więcej
blog comments powered by Disqus

Dla Ciebie

W tej chwili na forum: 651 osób

(gości: 460, użytkowników: 191)

BabyBoom.pl/Polecamy/

Nowość w BabyBoom! Miejsca przyjazne rodzinie. Pomóż nam ocenić istniejące i dodać nowe!